 |
W lipcu 1998 roku po raz pierwszy objąłem dowodzenie
dużym jachtem. Były to "Bieszczady", popularny OPAL o długości około 14 metrów. Załoga liczyła sobie 9 osób i
składała się z samych młodych ludzi. Najstarszy miał niespełna 30 lat, a najmłodszy, mój brat Marcin miał 16 lat.
Rejs trwał dwa tygodnie. Odwiedziliśmy kilka portów szwedzkich, niemieckich i duńskich.
Mieliśmy dłuższy postój w Kopenhadze.
Dobrze wspominam ten rejs. Żadnych awarii, ani trudnych sytuacji dla świeżo upieczonego kapitana.
Świetna załoga i sympatyczna atmosfera |